Tak naprawdę pytanie jest dość przewrotne bo pewni gdyby to od nas zależało jeździlibyśmy tak często jak to tylko możliwe. Tak naprawdę czynnikami, które poważnie nas ograniczają jest albo brak czasu spowodowany obowiązkami w domu lub pracy lub brak finansów.
Ale tak naprawdę zarówno z jednej jak i z drugiej sytuacji jest wyjście. Małe dzieci możemy zabrać ze sobą, jeśli są większe możemy podrzucić je dziadkom. Jeśli zaś chodzi o finanse czasem rzeczywiście jest to bariera trudna do przeskoczenia. Natomiast zawsze możemy zastąpić zagraniczne wakacje wybierając tańszą opcję np. polskie morze.
Możemy też poszukać innych sposobów oszczędności – zamiast wynajmować drogie pensjonaty możemy wybrać tańsze noclegi gdzieś u osób prywatnych lub skorzystać np. z gościny znajomych jeśli mamy takich w górach, nad morzem czy na Mazurach.
Jak pokazują badania jesteśmy coraz bardziej zapracowanym społeczeństwem, mamy coraz mniej czasu dla siebie, na czym cierpią nasze zdrowie oraz relacje rodzinne. Jesteśmy zestresowani nadmiarem obowiązków w pracy i w domu, pogarsza się nasze zdrowie przez co stajemy się mniej efektywni, w związku z czym pracujemy jeszcze więcej itd. I tak koło się zamyka.
Organizm potrzebuje odpoczynku – nie tylko fizycznego ale i psychicznego. Przynajmniej raz w roku powinniśmy się wybrać na trwające tydzień – dwa wakacje. Oprócz tego przydałoby się też nieco odpoczynku w ciągu roku – chociażby 1-2 dni. Tak naprawdę musimy obserwować siebie i nasz organizm i gdy czujemy, że już nie dajemy rady musimy odreagować i wtedy trzeba spakować walizki i pojechać nad morze lub w góry chociażby na weekend, tylko po to by się zregenerować.